Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 135
Pokaż wszystkie komentarzePrzykro mi. Najczęściej, choć nie zawsze wiele zależy od nas samych, ale nie zgodzę się z tym, że to leży w naszych prawych dłoniach, bo uważam, że to leży w naszych głowach. Nie nawiązuję do śp Wiktora, bo go nie znałem, mam natomiast znajomych motocyklistów (najczęściej w wieku "okołodwudziestkowym" rozpoczynających przygodę z motocyklem) w wieku, w którym po prostu brakuje wyobraźni. Młodzi ludzie często są jej pozbawieni i to jej brak w mojej ocenie powoduje tragedie. Umiejętności nabyte na komarkach, mz-kach w części przypadków sprawiają, że do tragedii nie dochodzi. Ja nikomu nie zarzucam braku umiejętności, braku wyobraźni owszem. Wielce prawdopodobne, że bym tego teraz nie pisał gdybym swoją Yamahę miał w wieku nastu czy dwudziestu kilku lat... Niech Wiktorowi ziemia lekką będzie.
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza